Emilka i Andrzej czyli Kilka zakulisowych zdjęć z pięknego ślubu…

•8 września 2018 • Dodaj komentarz

Sobota 8 września 2018 roku na zawsze zostanie w pamięci Emilki i Andrzeja. Tych dwoje młodych i wyjątkowo dobrych ludzi powiedziało sobie, wzajemne sakramentalne „TAK”.
Uroczystość zaślubin odbyła się w Kościele parafialnym pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Lisewie (województwo kujawsko-pomorskie). Niewielki kościół wypełnił się gośćmi po same brzegi. Najlepiej to pokazuje ile tych dwoje znaczy dla ich znajomych, przyjaciół i rodzin. Cieszę się, że mogłem być jedną z tych osób.
Emilkę znam jeszcze z czasów studenckich, więc i był to czas aby spotkać koleżanki z pielęgniarstwa. Przyznam, że nic się nie zmieniły – dalej są piękne, młode i uśmiechnięte – jedynie im mężów przybywa =).
Poniżej przedstawiam kilka zdjęć wykonanych niejako „za kulisami” całej uroczystości. Nie będę ukrywał, że są one bardziej prywatne niż zwykle.
Aby zobaczyć galerię wystarczy kliknąć na jedno ze zdjęć poniżej lub TUTAJ czyli w link…

Emilko, Andrzeju, cieszę się z Waszego szczęścia. Życzę Wam wszystkiego co najlepsze na Waszej nowej drodze życia…













Reklamy

Renata czyli „Sesja brzuszkowa” na spontanie…

•8 września 2018 • Dodaj komentarz

W sobotę 8 września 2018 roku wybrałem się na długo obiecywaną sesję zdjęciową, która była dość wyjątkowa. W końcu mogłem spróbować swoich sił w „sesji brzuszkowej”. Dzielną modelką była Renata, która spodziewa się małej Amelii a dzielnym tatą będzie mąż Karol.
Pogoda na początku nie zachęcała do wyjścia z domu. Na szczęście około godziny 10:00 przestało padać i można było wybrać się na zwiedzanie parków, którymi były Park Krainy Polodowcowej w Pruszczu Gdańskim oraz Park Oruński w Gdańsku.
Pokazanie piękna macierzyństwa nie jest trudne. Jeśli jeszcze współpracuje się z wesołą osobą, która chce mężowi zrobić niespodziankę – a taką osobą zdecydowanie jest Renata – czas płynie nieubłaganie szybko.
Efekt pracy można zobaczyć poniżej – aby wejść w galerię wystarczy kliknąć na jedno ze zdjęć lub też zdjęcia można zobaczyć TUTAJ.

Renato, dziękuję za mile spędzony czas i możliwość wykonania zdjęć.





Robert i Anna czyli Kolejny strażacki ślub i wesele…

•1 września 2018 • Dodaj komentarz

1 września jako data zawsze kojarzy się z czymś złym – głównie chodzi o zbrodniczy napad III Rzeczy na II RP i rozpętanie II Wojny światowej.
Od 1 września 2018 roku dla Roberta i Ani dzień 1 września będzie kojarzył się tylko z czymś dobrym. W tym właśnie dniu postanowili powiedzieć sobie sakramentalne TAK.
Robert jest strażakiem-ochotnikiem, Ania pracuje w WCPR jako operator numeru 112, więc młodzi zostali połączeni bardzo bezpiecznym uczuciem.
Ślub kościelny odbył się w Sanktuarium MB Saletyńskiej w Gdańsku-Sobieszewie, zabawa weselna w Hotelu Czarna Perła w Przejazdowie. Obie części uroczystości były wspaniałe. Goście ślubni i weselni będą długo wspominali oprawę w wykonaniu OSP Gdańsk-Sobieszewo i OSP Wiślina oraz kolegów z Falck Medycyna i S.N.R.R. ADIUTARE.
Cieszę się, że jako przyjaciel Roberta i jednocześnie fotograf mogłem uczestniczyć w tym niezwykłym wydarzeniu aby je również uwiecznić na zdjęciach.

SZCZĘŚĆ BOŻE MŁODEJ PARZE! Robercie, Aniu, wszystkiego co najlepsze – DLA WAS! =)

Za zgodą młodych część zdjęć z uroczystości można znaleźć TUTAJ lub po kliknięciu na jedno ze zdjęć poniżej…























Święto Wojska Polskiego czyli Z wizytą w Warszawie…

•15 sierpnia 2018 • Dodaj komentarz

Będąc tyle razy w Warszawie omijałem to miejsce łukiem – nie powiem, że szerokim, ale jakoś nie było nigdy okazji aby odwiedzić Pałac Kultury i Nauki i zobaczyć stolicę RP z poziomu tarasu widokowego.
15 sierpnia 2018 roku w końcu nadarzyła się okazja. W ramach patriotycznego fototripu związanego z 100. rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości wraz z koleżanką Anką-Kokosanką udałem się do Warszawy aby zobaczyć wielką wojskową paradę z okazji Święta Wojska Polskiego i jednocześnie Cudu nad Wisłą.
Pierwszym punktem był właśnie Pałac Kultury i Nauki. Pogoda sprzyjała więc widoku z góry okazały się fantastyczne. Wszystkie cztery strony Warszawy udało się uchwycić całkiem sensownie – nawet Dworzec Centralny ładnie się prezentuje.
Kolejnym punktem wyprawy była sama parada. Przyszło na nią chyba ponad 150.000 osób. Niestety organizacja samej uroczystości pozostawiała wiele do życzenia. W pewnym momencie opłacało się bardziej ją oglądać w komórce niż na żywo. Dostęp do parady był tragiczny. Niestety zdjęcia pozostawiają wiele do życzenia – trudno.
Ostatnim punktem wyprawy było stare miasto. Ludzi tłum. Policji jeszcze więcej, ale czuć było patriotyczny klimat, który obecny był w Warszawie. Wiem jedno, nie warto będzie jechać 11 listopada na Wieli Marsz Niepodległości. Chyba zostanę w domu.

Zdjęcia ze stolicy dostępne są TUTAJ lub po kliknięciu na jedno ze zdjęć poniżej.





















Zlot – 100-lecie Związku Harcerstwa Polskiego czyli Miasteczko harcerskie na Wyspie Sobieszewskiej…

•10 sierpnia 2018 • Dodaj komentarz

Na początku sierpnia 2018 roku na terenie Wyspy Sobieszewskiej odbył się ogromny Zlot na 100-lecie Związku Harcerstwa Polskiego.  W wydarzeniu tym wzięło udział prawie 14.000 druhów i druhen ZHP z całego kraju. Obecni też byli skauci z innych krajów, aby zobaczyć jak przebiega zlot. Podobne wydarzenie będzie miało miejsce w 2020 roku tylko o skali europejskiej.
Zlot był przygotowywany przez dłuższy czas. Miasteczko zlotowe posiadało swoje sklepy samoobsługowe – Biedronki – oraz liczne sanitariaty. Zabezpieczenie p-poż. sprawowała Państwowa Straż Pożarna, bezpieczeństwa strzegli też policjanci i harcerscy ratownicy. Do pomocy w zlocie zaangażowano Wojsko Polskie oraz służby miejskie. Pomimo długich przygotowań niestety zauważalne były niedociągnięcia, które muszą być rozwiązane przed zlotem europejskim.
Tak czy inaczej zlot ZHP przebiegał całkiem sprawnie – a harcerze korzystali z licznych programów edukacyjnych dostępnych w miasteczku zlotowym jak też różnych miejscach na terenie województwa pomorskiego.
Każdego wieczoru organizowane były liczne koncerty dla młodzieży oraz mieszkańców Wyspy Sobieszewskiej.
W dniach 8 i 10 sierpnia 2018 roku dane mi było odwiedzić miasteczko zlotowe z aparatem. Najważniejsze, że mogłem zrobić zdjęcia podczas ostatniego wieczoru, podczas którego wystąpił zespół, który darzę dużą sympatią – Cisza Jak Ta

Poniżej przedstawiam wykonane zdjęcia. Całą galerię można zobaczyć TUTAJ lub po kliknięciu na jedno ze zdjęć poniżej…














Muzeum Exploseum czyli Dawna fabryka D.A.G. Fabrik Bromberg w Bydgoszczy…

•5 sierpnia 2018 • Dodaj komentarz

Lasy pod Bydgoszczą skrywają wiele tajemnic. Jedną z takich odkrywanych właśnie tajemnic jest kompleks zajmowany przez dawne zakłady ZACHEM. Teren ten przez dziesięciolecia był niedostępny dla „zwykłych zjadaczy chleba” ponieważ przez ten czas mieściły się tutaj jedne z największych w kraju, oczywiście ściśle tajne instalacje chemiczne, przerabiające chyba całą tablicę Mendelejewa.
Po upadku zakładów ZACHEM i częściowej neutralizacji niebezpiecznych związków chemicznych powstały liczne hale magazynowe i firmy. Powstało też bardzo ciekawe muzeum, które kryje się pod nazwą Exploseum. Exploseum opiekuje się terenem po dawnej D.A.G. Fabrik Bromberg czyli zakładach chemicznych nazistowskich Niemiec.
W dniu 5 sierpnia 2018 roku właśnie w Bydgoszczy zatrzymałem swój samochód, aby zwiedzić kompleks, w którym produkowano nitroglicerynę dla niemieckiej machiny wojennej.
Muzeum to ponad 2,5 godziny poruszania się po kilku hektarach terenu – zarówno w budynkach jak też i pod ziemią w licznych przejściach i korytarzach. Exploseum to fantastyczna podróż w czasie, od Alfreda Nobla po współczesność. Dawne budynki zostały odrestaurowane i zaaranżowane na sale wystawiennicze oraz… małą salę kinową.
Z rzeczy, których mi zabrakło, a co z pewnością zwiększyłoby atrakcyjność samego zwiedzania to np. próba odtworzenia instalacji do produkcji nitrogliceryny – np. próba wykonania makiet 1:1 zbiorników i rurociągów. Pozwoliłoby to lepiej wyobrazić sobie ogrom pracy jaki został włożony w kompleks. Tak czy inaczej obiekty są wykonane z pomysłem, przewodnicy opowiadają bardzo interesujące historie a eksponaty przerażają tym ile cierpienia, krwi i potu przelało się przez ten teren.
Wszystkim osobom polecam odwiedzić to miejsce. A kto nie może tego zrobić, niech znajdzie odrobinę czasu aby zobaczyć galerię ze zdjęciami, która dostępna jest TUTAJ lub po kliknięciu na jedno ze zdjęć poniżej.











Olenderski Park Etnograficzny w Wielkiej Nieszawce k. Torunia – oddział Muzeum Etnograficznego w Toruniu…

•1 lipca 2018 • Dodaj komentarz

1 lipca 2018 roku, korzystając z „pogody w kratkę” i licząc na atmosferyczny cud udałem się do miejscowości Wielka Nieszawka, gdzie powstał Olenderski Park Etnograficzny będący Oddziałem Muzeum Etnograficznego w Toruniu.
Olenderski Park Etnograficzny w Wielkiej Nieszawce jest jednym z najmłodszych tego typu obiektów w Polsce i chyba jednym z najmniejszych. Nie zmienia faktu, że jest bardzo dobrze przygotowany na przyjęcie gości – można kupić ciekawe pamiątki i publikacje książkowe. Aż dziw bierze, że na olendrach można zarabiać, czego nie wiadomo czemu nie wykorzystuje się na Żuławach.
Na terenie skansenu znajduje się kilkanaście zabudowań mieszkalnych i gospodarczych, które zostały przeniesione z kilkunastu miejscowości. Znajduje się tu również cmentarz, który był w tym miejscu zanim powstał cały kompleks skansenu. Jest to ciekawostka chyba na skalę kraju gdyż do skansenów przenosi się części cmentarza. A tu jednak postanowiono do cmentarza dobudować zagrody.
Obok zabudowań i cmentarza starano się odwzorować klimat wsi olenderskiej – jest więc dorastające zboże, są przydomowe obejścia oraz np. studnie z żurawiami.
Czego może trochę brakuje a z pewnością zwiększyłoby to realizm wiejski – z pewnością brak jest dróg piaszczystych. Na terenie całego skansenu drogi wysypane zostały kamieniami, po których ciężko się chodzi, a jeszcze gorzej prowadzi np. wózek z dzieckiem. Drogi gruntowe – piaszczyste, wykonane w taki samo sposób jak np w Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu oddałyby lepszy klimat i nadały innego charakteru temu miejscu.
Kolejną rzeczą, której mi osobiście brakowało to przydrożny krzyż lub kapliczka – takie małe elementy wiejskiej architektury są nieodzownym elementem.
Wiemy, że na cmentarzu zostanie z czasem odbudowana cmentarna kaplica. Może kiedyś przeniesiony będzie kościół. Obowiązkowo powinien być zrekonstruowany jakiś wiatrak – tak charakterystyczny dla wsi i chyba najbardziej związany z olendrami.
Cały kompleks zajmuje 5 hektarów i trzeba przyznać, że największe wrażenie robią wnętrza domów. Są odwzorowane z ogromnym pietyzmem. Nie ma w środku żadnych szklanych szyb. Po domach można się poruszać w towarzystwie obsługi, która posiada szeroką wiedzę na temat olenderskiego osadnictwa.
Wnętrza sprawiają wrażenie jakby mieszkańcy przed chwilą je opuścili i udali się do prac polowych.

Olenderski Park Etnograficzny w Wielkiej Nieszawce to punkt, który trzeba zwiedzić. Wierzę, że w przeciągu kilku najbliższych lat będzie on stale rozbudowywany i będzie zaskakiwał swoją wielkością i różnorodnością.  Zdjęcia można zobaczyć TUTAJ lub po kliknięciu na jedno ze zdjęć poniżej. ZDJĘCIA WYKONANE ZOSTAŁY DO UŻYTKU PRYWATNEGO – DOKUMENTACYJNEGO.