Urodzony 29 lutego czyli Impreza urodzinowa Marcina…

•26 Luty 2017 • Dodaj komentarz

Sobotni wieczór, 25 lutego 2017 roku. Już tradycyjnie jako gość i prywatny fotograf rodzinny miałem okazję być w jednym z mieszkań na gdańskiej Zaspie gdzie kolejne urodziny świętował Marcin
Niestety (albo i nie) Marcin urodził się 29 lutego więc urodziny świętuje raz na cztery lata. Z uwagi, że w tym roku miesiąc luty ma 28 dni urodziny zostały wyprawione właśnie 25 lutego.
Na imprezie w małym, skromnym ale bardzo ciepłym mieszkaniu spotkali się wszyscy bliscy znajomi i przyjaciele Marcina i Biancy.
Z przykrością stwierdzam, że trochę się starzejemy, mało kto może zostać do późnych godzin nocnych z uwagi na obowiązki rodzicielskie i chyba już też wiek… =P
Tak czy inaczej, impreza urodzinowa była bardzo udana i nie mogło zabraknąć oczywiście wspólnego pamiątkowego zdjęcia…

Marcinie, raz jeszcze dziękuję za pamięć i zaproszenie na Twoje urodziny. A w ramach dodatkowego prezentu urodzinowego garść wspomnień z wczorajszej nocy urodzinowej…

Galeria ze zdjęciami dostępna jest TUTAJ lub po kliknięciu na jedno ze zdjęć poniżej…

Marcin i Monika powiedzieli wzajemne „TAK czyli Mała refleksja podczas ślubu…

•25 Luty 2017 • Dodaj komentarz

W piękną, słoneczną ale zimną sobotę, 25 lutego 2017 roku w Kościele pw. MB Królowej Różańca w Przywidzu (woj. pomorskie) odbyła się uroczystość zawarcia związku małżeńskiego pomiędzy Marcinem i Moniką.
Dla tych dwojga młodych i bardzo dobrych ludzi swatem był ksiądz – znajomy Moniki i Marcina. Mam nadzieję, że jego dobra ręka oraz wsparcie „z Góry” doprowadziły nie dość, że do ślubu to dodatkowo w późniejszym ich wspólnym życiu. Sama ceremonia była skromna przez to oczywiście urocza i oddawała charaktery Moniki i Marcina. Odśpiewana piękna pieśń „Ave Maria”, fantastyczne kazanie, uśmiechy gości dodatkowo dodawały lekkości całej uroczystości. Marcin i Monika również sprawiali wrażenie zrelaksowanych i zdecydowanie – bardzo szczęśliwych.
Podczas ceremonii udało mi się wykonać kilka pamiątkowych zdjęć – takich „na szybko”, bez zbędnej obróbki, kadrowania i wydziwiania – nie takie było moje zadanie.
Cieszę się, że Monika z Marcinem są już rodziną. Wierzę, że będzie im się wszystko układało po ich myśli…

Zdjęcia ze ślubu znajdują się TUTAJ wystarczy kliknąć w wyraz lub jedno ze zdjęć poniżej.
Tekst napisany „kursywą” można opuścić jak kogoś nie interesują tajniki ubioru i zachowania podczas wykonywania zleceń foto…

Tutaj temat ceremonii zamykam, ale podzielę się jedną z refleksji. Niestety ten dość przykry widok jest coraz częstszy – zarówno podczas ślubów jak i chrzcin i innych uroczystościn. Jeśli ktoś nie chce tego czytać – nie musi. Streszczeniem całego tekstu mogą być dwa wyrazy – „DRESS CODE”.  

 

W tekście poniżej mowa jest o dostosowaniu ubioru do realizacji danego zlecenia czyli jak się ubierać a raczej jak się NIE UBIERAĆ realizując zlecenia foto. Pragnę dodać, że nie chcę nikogo urazić – szanuję każdego – ale jeśli o czymś się zapomina to należy o tym przypominać.
Ceremonia Marcina i Moniki był to kolejny już ślub, który widziałem, a podczas którego obecny był fotograf (w tym wypadku  była to Pani), którego strój nie był dostosowany do charakteru miejsca i czasu. Pani postanowiła ubrać się na uroczystość ślubną w bluzę „dresową” z kapturem w kolorze granatowym, spodnie dżinsowe oraz wysokie kozaczki z jakimiś metalowymi elementami. Domyślam się, że może być komuś zimno (mamy w końcu zimowy miesiąc), dobrze, może ktoś „jest artystą”, może ktoś chce być wygodnie ubrany, ale jednak są okoliczności podczas których trzeba godnie wyglądać i wmieszać się w tłum.
Nie pomagają też krzykliwe stroje (widziałem już Panią ubraną w mega czerwoną garsonkę) lub też nie można ubierać się jak „panna młoda” (biały strój).
Raz na pogrzebie pewien fotoreporter miał na sobie polarowe spodnie trekkingowe, kapelusz wojskowy i szarą i brudną bluzę polarową. Pewne ekipy publicznej telewizji też pozostawiają wiele do życzenia – zachowują się głośno, posiadają znoszone spodnie, rozchodzone buty i kurtki skórzane lub dżinsowe rodem z tak 80-tych XX wieku. Raz na ślubie i weselu spotkałem się z fotografem, który obraził się na część gości i ich nie fotografował – posiadali własny aparat, więc już zdjęć nie mieli wykonywanych – jakieś nieporozumienie i dramat.

To tylko niektóre z przykładów – boli najbardziej to, że trzy z powyższych przykładów dotyczą uroczystości moich znajomych. W ramach przypomnienia pragnę podzielić się informacjami, którzy powtarzali mi i powtarzają moi mentorzy zajmujący się fotografią – reporterską i ślubną. Poniższe informacje też są dostępne na kursach fotografowania i filmowania w Kościołach i podczas uroczystości kościelnych. Takie „proste zasady” to też nawyki, które powinno wynosić się od małego z domu.

Osoba wykonująca serwis fotograficzny powinna być ubrana godnie, w taki sposób aby móc wmieszać się w tłum, nie rzucać się w oczy. Ubiór nie powinien gorszyć osób uczestniczących w uroczystości (mowa o parze młodej, gościach i celebransie), powinien być dostosowany do charakteru uroczystości – być czysty, schludny, elegancki i stonowany. Jednocześnie należy pamiętać aby był on wygodny i umożliwiający wykonywanie swobodnych ruchów.
Obuwie powinno być czyste i wygodne, ale należy pamiętać aby umożliwiało dyskretne poruszanie się po kościele dlatego też nie są wskazane buty na obcasie lub podkute jakimiś metalowymi elementami.
Nasze zachowanie powinno być „ciche” – telefony wyciszone, „beep” potwierdzający złapaną ostrość AF wyłączony a jeśli nasza puszka pozwala na „tłumienie dźwięków migawki” to powinniśmy z tej funkcji korzystać.
Jeśli nie mamy dwóch puszek z podpiętymi dwoma różnymi obiektywami to pamiętajmy aby wymiana i podpięcie szkieł było szybkie i sprawne. Futerały na obiektywy powinny też być wyciszone – stale otwierane rzepy mogą zakłócać ceremonię.
Polecam w przypadku długich zleceń posiadać w samochodzie awaryjnie dodatkową koszulę, spodnie lub buty – wypadki chodzą po ludziach, pot pojawia się podczas gorących dni lub „trudnych i nerwowych zleceń”. Głupio chodzić z poplamioną koszulą, kałużami pod pachami lub samo dyskomfortowe uczucie może nas ograniczać w pracy.
Palenie papierosów lub zjedzenie sosu czosnkowego w kebabie przed samym wejściem do budynku kościoła nie jest wskazane (tym bardziej palenie papierosów w ramach „szybkich zaciągnięć akademickich”). Pamiętajmy, że jeśli już nas nie widać lub nie słychać to nie oznacza, że nas nie czuć. Więc ani brzydki zapach nie będzie naszym sprzymierzeńcem jak też krzykliwe perfumy, na które ktoś może być uczulony. Spotykamy się w końcu z ludźmi, których nie znamy.
Na samym końcu dodam, że ważny jest dobry kontakt z osobami, które wynajmują fotografa jak też z celebransem i gośćmi. Z księdzem prowadzącym ceremonię wypada się przywitać, wypada się przedstawić, pokazać uprawnienia umożliwiające wykonywanie zdjęć w kościele (lub przynajmniej posiadaną w danym temacie wiedzę) oraz ustalić szczegóły ustawienia młodych podczas najważniejszych chwil.
Polecam zrobić rozpoznanie w budynku kościoła i jego najbliższym otoczeniu, aby nic nas nie zaskoczyło, a pułapek jest wiele – od skrzypiącej pogody po niedostateczne oświetlenie.
Wypada porozmawiać wcześniej z młodymi aby uczulili gości, którzy pałają się fotografią by nie przeszkadzali podczas wykonywania zdjęć. W ramach dobrego kontaktu pamiętajmy też o samych gościach ślubnych i weselnych. Grzegorz Mehring (m.in. serwis Gdańsk.pl), Sławomir Panek (Fotogrupa.pl) czy też Maciej Kosycarz (KFP.pl), to tylko niektórzy z tych fotografów utrzymujących fantastyczne kontakty interpersonalne z osobami, którym wykonują zdjęcia.
Krótki uśmiech, krótka rozmowa, kiwnięcie głową w ramach podziękowania za możliwość wykonania zdjęcia, poproszenie o możliwość wykonania zdjęcia lub też na sali weselnej bliższe zapoznanie się z gośćmi – to wszystko ułatwia i rozluźnia atmosferę. Pokazuje, że fotograf to też człowiek a nie maszynka do robienia pieniędzy.

Dodam, że warto pamiętać, że te 2000-4000 PLN to tylko dodatek do pasji jaką się wykonuje, pasji którą jest fotografia. Jeśli o tym zaczynamy zapominać albo nie chce ktoś zainwestować 500PLN w odpowiednie ubranie by elegancko wyglądać – to już najwyższy czas aby zmienić zajęcie i zrobić miejsce innym…

Na rynku pojawia się coraz więcej „osób robiących zdjęcia” jednak zasada, którą zacytuję jest jak najbardziej aktualna: „Najniższa cena nie zawsze idzie w parze z pełną satysfakcją i zadowoleniem”…

Koncert pt. „Good Evening Music” czyli Chór Music Everywhere w akcji…

•19 Luty 2017 • Dodaj komentarz

Wieczorem 19 lutego 2017 roku dzięki uprzejmości koleżanki Moniki (członkini chóru) miałem okazję uczestniczyć w wydarzeniu kulturalnym organizowanym w Akademii Muzycznej im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku.
Na dość ascetycznej scenie ale przed licznie zebraną publicznością wystąpił wspaniały Chór Music Everywhere, pod dyrekcją Beaty Śnieg.
Chór zaprezentował się w ramach koncertu pod tytułem „Good Evening Music”, podczas którego zaśpiewane zostały bardziej i mniej znane utwory muzyczne.
Nie będę skupiał się jednak na walorach muzycznych, bo dużo na tym niestety się nie znam – a zakładam, że dużo dobrego można by napisać. Ja chcę pokazać muzykę obrazem i to było moim zadaniem.
Dla mnie najważniejsza była panująca atmosfera. Niecodziennie dane jest w końcu fotografowi wejść podczas koncertu za kulisy i zrobić kilka zdjęć w tym intymnym miejscu dla każdego z artystów.
Przed publicznością wystąpił fantastyczny chór – ale też wystąpiła grupa przyjaciół i znajomych, którzy bawią się muzyką, z muzyką i dzięki muzyce, co było czuć już od pierwszego kontaktu. Może też dlatego zlecenie tak miło się realizowało chociaż przyznać trzeba, że łatwo w pewnych momentach nie było przez marne oświetlenie i brak zakamarków, w których można się ukryć (tutaj przewaga Centrum Św. Jana jest kolosalna). Było przyjemnie i lekko – dzięki muzyce i młodym artystom…
Wszelkich tajemnic zakulisowych zdradzać nie będę. Zapraszam do krótkiej fotorelacji, która dostępna jest TUTAJ lub po kliknięciu w jedno ze zdjęć poniżej (wystarczy kliknąć i będzie można się przenieść do pełnej galerii)…

Raz jeszcze składam podziękowania dla Moniki oraz całego składu Chóru Music Everywhere… =)


Lechia Gdańsk – Jagiellonia Białystok czyli Pierwszy wiosenny mecz w mroźnej temperaturze…

•12 Luty 2017 • Dodaj komentarz

W dniu 12 lutego 2017 roku na Energa Stadionie w Gdańsku odbyło się spotkanie na szczycie Lotto Ekstraklasy. Lechia Gdańsk podejmowała lidera tabeli czyli Jagiellonię Białystok. Na stadionie zasiadło ponad 15 tysięcy widzów, z czego przyjezdnych było od 800 do 1200 (różne źródła różnie podają)…
Pomimo mroźnej atmosfery pierwszy wiosenny mecz był bardzo gorący. Nie zabrakło rac na stadionie, głośnych okrzyków, śpiewów i wzajemnych wyzwisk.
Na murawie też dochodziło do licznych potyczek.
Mecz zakończył się wygraną Lechii Gdańsk – 3:0.

Poniżej fotorelacja z meczu – aby zobaczyć większą ilość zdjęć polecam kliknąć TUTAJ lub na jedno ze zdjęć poniżej. Serwis fotograficzny wykonany dla portalu lechia.net


Unia AZS AWFiS Gdańsk (Polska) – Eslovs Ai Bordtennis (Szwecja) czyli Gdańszczanie bez szans na wyjście z grupy Ligi Mistrzów…

•1 Grudzień 2016 • Dodaj komentarz

1 grudnia 2016 roku o godzinie 18:00, kiedy na zewnątrz Hali Widowiskowo-Sportowej AWFiS w Gdańsku szalała zima w środku rozpoczynał się pojedynek Unii AZS AWFiS Gdańsk i Eslovs Ai Bordtennis (Szwecja) w ramach Ligi Mistrzów w tenisie stołowym. Nadzieje na awans były bardzo duże i dodatkowo rozpalone po pierwszym pojedynku wygranym 3:0 przez Gdańszczan. Później było już tylko różnie. Niestety całe spotkanie wygrali Szwedzi 3:2. Ostatni pojedynek był bardzo zacięty ale gdańszczanie jednak ulegli gościom.
Oznacza to, że nasza reprezentacja nie ma już najmniejszych szans na wyjście z grupy Ligi Mistrzów. Może uda się zachować 3 miejsce, ale to będzie wiadome po ostatnim spotkaniu, które Gdańszczanie rozegrają na wyjeździe.

Poniżej przedstawiam kilka zdjęć wykonanych podczas meczu w Gdańsku. Więcej zdjęć można zobaczyć TUTAJ lub po kliknięciu w jedno ze zdjęć poniżej.

Lechia Gdańsk – GKS Górnik Łęczna czyli Budowlani z Gdańska liderem Ekstraklasy…

•28 Listopad 2016 • Dodaj komentarz

W ramach współpracy z portalem Serwis Kibiców Lechii Gdańsk „Lechia.net”, w dniu 28 listopada 2016 roku odwiedziłem bursztynowy stadion czyli Energa Stadion Gdańsk zlokalizowany przy ul. Pokoleń Lechii Gdańsk.
Po godzinie 18:00 rozegrany został mecz 17 kolejki Lotto Ekstraklasy pomiędzy drużynami Lechii Gdańsk i GKS Górnik Łęczna.
Na trybunach zasiadło ponad 11 tysięcy osób a na poziomie płyty boiska fotoreporterów było niewielu. Nie można się też dziwić tak niskim zainteresowaniem meczem – poniedziałek, zła pogoda oraz brak kibiców przyjezdnych zapewne wpłynęły na marną statystykę.
Mecz od pierwszych minut był dość ciekawym widowiskiem. Na boisku dużo się działo, padały liczne bramki – na szczęście te strzelane były przez Lechię. Sam wynik 3:0 (1:0) mógł być wyższy, gdyby dwie inne akcje nie zostały zmarnowane.
Kibice w „młynie” dawali z siebie wszystko aby swoich „Budowlanych” zagrzewać do boju. Trzeba przyznać, że kibice ostatnio dają o sobie znać i można liczyć zarówno na liderów „młynarzy” jak i pozostałą ich rzeszę.

Po wygranym meczu przez Lechię Gdańsk, piłkarze podziękowali kibicom za wspaniały doping, podpisywali szaliki i rozdawali autografy a następnie spotkali się z najmłodszymi.

Obecnie Lechia Gdańsk zajmuje miejsce lidera Lotto Ekstraklasy i oby to miejsce zostało utrzymane jak najdłużej!

Zdjęcia z meczu można zobaczyć TUTAJ lub po kliknięciu na jedno ze zdjęć poniżej…

Impreza urodzinowa Biancy czyli Kolejne spotkanie przyjaciół na Zaspie…

•26 Listopad 2016 • Dodaj komentarz

26 października 2016 roku, godzina 19:30… W pewnym M-3 wieżowca na gdańskiej Zaspie zbiera się coraz więcej osób. Z głośników słychać delikatną muzykę, słychać śmiech i liczne rozmowy. Za oknem mieszkania jest już ciemno, wieje wiatr i siąpi deszcz. Nie jest to opis zebrania opozycji antyrządowej a początek imprezy urodzinowej Biancy. Doroczne spotkanie z Biancą, która jest miłośniczką wschodu, prawie doktorem, osobą kochającą koty i mężatką posiadającą kochającego męża oraz spore grono znajomych i przyjaciół.
W zeszłym roku z uwagi na obowiązki służbowe nie mogłem przybyć na urodziny. W tym roku udało się być, złożyć życzenia oraz uwiecznić wydarzenia na kilkunastu zdjęciach =)

Bianc – wszystkiego najlepszego z okazji kolejnych 18-stych urodzin, a poniżej prezent urodzinowy =)

Zdjęcia można zobaczyć TUTAJ lub klikając na jedno ze zdjęć poniżej.
Po kliknięciu w ostatnie zdjęcie (zdjęcie grupowe) pojawi się ono w większym rozmiarze…

PONIŻEJ: Zdjęcie grupowe większości uczestników spotkania urodzinowego z Biancą