Olenderski Park Etnograficzny w Wielkiej Nieszawce k. Torunia – oddział Muzeum Etnograficznego w Toruniu…

•1 lipca 2018 • Dodaj komentarz

1 lipca 2018 roku, korzystając z „pogody w kratkę” i licząc na atmosferyczny cud udałem się do miejscowości Wielka Nieszawka, gdzie powstał Olenderski Park Etnograficzny będący Oddziałem Muzeum Etnograficznego w Toruniu.
Olenderski Park Etnograficzny w Wielkiej Nieszawce jest jednym z najmłodszych tego typu obiektów w Polsce i chyba jednym z najmniejszych. Nie zmienia faktu, że jest bardzo dobrze przygotowany na przyjęcie gości – można kupić ciekawe pamiątki i publikacje książkowe. Aż dziw bierze, że na olendrach można zarabiać, czego nie wiadomo czemu nie wykorzystuje się na Żuławach.
Na terenie skansenu znajduje się kilkanaście zabudowań mieszkalnych i gospodarczych, które zostały przeniesione z kilkunastu miejscowości. Znajduje się tu również cmentarz, który był w tym miejscu zanim powstał cały kompleks skansenu. Jest to ciekawostka chyba na skalę kraju gdyż do skansenów przenosi się części cmentarza. A tu jednak postanowiono do cmentarza dobudować zagrody.
Obok zabudowań i cmentarza starano się odwzorować klimat wsi olenderskiej – jest więc dorastające zboże, są przydomowe obejścia oraz np. studnie z żurawiami.
Czego może trochę brakuje a z pewnością zwiększyłoby to realizm wiejski – z pewnością brak jest dróg piaszczystych. Na terenie całego skansenu drogi wysypane zostały kamieniami, po których ciężko się chodzi, a jeszcze gorzej prowadzi np. wózek z dzieckiem. Drogi gruntowe – piaszczyste, wykonane w taki samo sposób jak np w Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu oddałyby lepszy klimat i nadały innego charakteru temu miejscu.
Kolejną rzeczą, której mi osobiście brakowało to przydrożny krzyż lub kapliczka – takie małe elementy wiejskiej architektury są nieodzownym elementem.
Wiemy, że na cmentarzu zostanie z czasem odbudowana cmentarna kaplica. Może kiedyś przeniesiony będzie kościół. Obowiązkowo powinien być zrekonstruowany jakiś wiatrak – tak charakterystyczny dla wsi i chyba najbardziej związany z olendrami.
Cały kompleks zajmuje 5 hektarów i trzeba przyznać, że największe wrażenie robią wnętrza domów. Są odwzorowane z ogromnym pietyzmem. Nie ma w środku żadnych szklanych szyb. Po domach można się poruszać w towarzystwie obsługi, która posiada szeroką wiedzę na temat olenderskiego osadnictwa.
Wnętrza sprawiają wrażenie jakby mieszkańcy przed chwilą je opuścili i udali się do prac polowych.

Olenderski Park Etnograficzny w Wielkiej Nieszawce to punkt, który trzeba zwiedzić. Wierzę, że w przeciągu kilku najbliższych lat będzie on stale rozbudowywany i będzie zaskakiwał swoją wielkością i różnorodnością.  Zdjęcia można zobaczyć TUTAJ lub po kliknięciu na jedno ze zdjęć poniżej. ZDJĘCIA WYKONANE ZOSTAŁY DO UŻYTKU PRYWATNEGO – DOKUMENTACYJNEGO.

Reklamy

Największa impreza roku czyli Bianca jest doktorem nauk humanistycznych…

•23 czerwca 2018 • Dodaj komentarz

23 czerwca 2018 roku w pewnym małym mieszkaniu w jednej z części gdańskiej dzielnicy Zaspa zebrało się prawie 50 osób aby pogratulować pewnej uroczej damie otrzymania bardzo ważnego i upragnionego przez nią tytułu.
Trwało to kilka lat ale w końcu się udało i z dumą można powiedzieć, że bardzo dobrze znam pierwszego doktora, który nie jest związany z medycyną =)

Z kronikarskiego obowiązku i przyjacielskiej przyjemności miałem okazję uczestniczyć w „opijaniu” doktoratu Biancy, która kilka dni wcześniej pozytywnie obroniła swoją pracę doktorską i uzyskała na Uniwersytecie Gdański tytuł doktora nauk humanistycznych.

Impreza, która została zorganizowana przez Marcina i Biance w ich mieszkaniu była największym do tej pory spotkaniem ich znajomych. Oczywiście kilku osób zabrakło z różnych powodów – nie zmienia to jednak faktu, że było wspaniale. Jedzenie, atrakcje i możliwość spotkania się wystarczyły aby panująca atmosfera nie została popsuta przez delikatny brak miejsca.
Sąsiedzi też nie mogli narzekać na panujące hałasy gdyż Bianca z Marcinem pod swoim dachem gościli dorosłych, kulturalnych i międzynarodowych gości.
Słowo „dorosłych” jest tutaj kluczem gdyż dawne spotkania i imprezy do 3-4 godziny nad ranem już chyba nie wrócą – niestety, starzejemy się a wraz z wiekiem przychodzą obowiązki, do których trzeba wracać =)

Poniżej przedstawiam kilkanaście zdjęć z wydarzenia, które zdecydowanie już jest „wydarzeniem roku 2018” =) Bianc, bardzo Tobie gratuluję i czekam na habilitację…

Tradycyjnie aby zobaczyć całą galerię ze zdjęciami wystarczy kliknąć TUTAJ lub na jedno ze zdjęć poniżej…

 


Powyżej: Zdjęcie grupowe prawie wszystkich uczestników.

„Stocznia Dźwięku” czyli Chór Music Everywhere w koncertowo nietypowym miejscu…

•17 czerwca 2018 • Dodaj komentarz

17 czerwca 2018 roku w Plenum* mieszczącym się przy ul. Elektryków na terenie Stoczni Gdańskiej odbyło się niecodzienne wydarzenie kulturalne. W ramach akcji „muzyka jest wszędzie” Chór Music Everywhere wystąpił przed tłumnie zgromadzoną publicznością w ramach koncertu pod tytułem „Stocznia Dźwięku”.
Chór pragnie udowodnić, że muzyka jest wszędzie i że każde, nawet tak dziwne miejsce jak Stocznia Gdańska nadaje się aby dać w nim koncert na bardzo wysokim poziomie akustycznym. I tym razem wykonywanie zdjęć oraz słuchanie chóru było czystą przyjemnością. Zaprezentowany program był urozmaicony a jedną z niespodzianek była prezentacja krótkiego filmu dokumentującego nagrywanie pierwszej płyty zespołu. Przyznam, że sam nie mogę się doczekać na krążek.
Chór Music Everywhere wystąpił pod dyrekcją fenomenalnej dyrygent Beaty Śnieg-Wądołowskiej.
Przy wielu plusach występu w Stoczni Gdańskiej należy powiedzieć o jedynym minusie, którym był czas trwania koncertu – wydaje mi się, że zawsze koncerty tych młodych osób są zbyt krótkie… (żart) =P

Zdjęcia z występu można zobaczyć TUTAJ lub też do galerii można wejść po kliknięciu na jedno ze zdjęć poniżej…

______________
* – Plenum –
Miejsce w Stoczni Gdańskiej – wolna przestrzeń służąca artystom do prezentacji ich prac, realizacji wydarzeń i koncertów


Ekspresowy czerwcowy FotoTrip – Północna Warmia w obiektywie czyli Kadyny, Tolkmicko i Frombork…

•2 czerwca 2018 • Dodaj komentarz

2 czerwca 2018 roku korzystając z pięknej pogody postanowiłem w końcu udać się do miejscowości, o których wielokrotnie słyszałem same pozytywne opinie. Kadyny i Tolkmicko a przy okazji szybki strzał do Fromborka – był to cel FotoTripu, który już od dawna planowałem wykonać.
Północna Warmia skrywa wiele ciekawych fotograficznie miejsc zarówno w tych wymienionych wyżej miejscowościach jak również na samym szlaku, którym się poruszałem z Elbląga – m.in. Nowakowo, czy Suchacz.
Jadąc samochodem poruszałem się wzdłuż szlaku „kolei nadzalewowej” – aż dziw bierze, że taki turystyczny szlak nie jest czynny. Byłaby to znakomita atrakcja turystyczna oraz pomoc komunikacyjna dla mieszkańców tych terenów.

Zapraszam do zapoznania się z krótką fotorelacją z wycieczki – galerię można zobaczyć TUTAJ lub też po kliknięciu na jedno ze zdjęć poniżej.

EC-135 P2+ – SP-HXW – HEMS – „Ratownik 3” podchodzący do lądowania…

•3 Maj 2018 • Dodaj komentarz

3 maja 2018 roku kiedy większość osób odpoczywa i rozkoszuje się wolnym dniem od pracy ktoś musi czuwać nad bezpieczeństwem. Są zawody, które czy piątek, świątek czy też niedziela muszą służyć drugiemu człowiekowi w potrzebie. Takimi ludźmi są m.in. lekarze, pielęgniarki/pielęgniarze, ratownicy medyczni oraz piloci Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
W godzinach późno popołudniowych helikopter EC-135 P2+ należący do Lotniczego Pogotowia Ratunkowego o kryptonimie wywoławczym „Ratownik-3” przetransportował pacjenta do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku.
To są te nieliczne dla mnie momenty, kiedy pasja do latania, fotografii reporterskiej i medycyny ratunkowej mogą spotkać się razem na jednym zdjęciu =)
Kto wie, może już niedługo pojawi się cały 24h reportaż z pracy HEMS w woj. pomorskim?

Więcej zdjęć z lądowania TUTAJ lub po kliknięciu na zdjęcia poniżej…

Majówka z torem 750mm czyli Żuławska Kolej Dojazdowa…

•1 Maj 2018 • Dodaj komentarz

1 maja 2018 roku ruszyła jedna z największych atrakcji turystycznych i jednocześnie ciekawostek komunikacyjnych Żuław Wiślanych czyli Żuławska Kolej Dojazdowa.
Wąskotorówka obsługiwana jest przez członków Pomorskiego Stowarzyszenia Miłośników Kolei Żelaznych. Pociągi poruszają się po torach o rozstawie 750mm na trasie Nowy Dwór Gdański – Stegna – Prawy Brzeg Wisły oraz Prawy Brzeg Wisły – Stegna – Sztutowo.
Trasa pod względem widokowym jest bajeczna – są żuławskie pola, miasteczka i wioski oraz są krajobrazy leśne i częściowo nadmorskie.
Bilety są w atrakcyjnych cenach, można zakupić je u konduktora, nawet zapłacić kartą bankomatową/kredytową. Obsługa pociągu jest bardzo pomocna i uśmiechnięta – widząc zaangażowanie i oddanie kolejarzy z jakim pracują jestem pewien, że nikt za karę nie przychodzi do pracy.
Jedną z największych atrakcji samej ŻKD jest ciągle działający most obrotowy w miejscowości Rybina na rzece Szkarpawie.
Most kolejowy został zaprojektowany i wybudowany przez firmę Stahlwerke Dortmund AG w 1905 roku.
Podczas działań wojennych w 1945 roku został zniszczony przez wycofujących się Niemców, ale już w 1948 roku ponownie rozstał uruchomiony. Główna część konstrukcji to 43-metrowe ruchome przęsło z punktem podparcia w ustawionym pośrodku rzeki centralnym filarze, w którym mieszczą się łożyska i mechanizm napędowy – mechanizmem napędowym jest dwóch ludzi kręcących korbą. Most na stałe otwarty jest dla żeglugi, jedynie w sezonie letnim jest obracany w celu umożliwienia ruchu pociągów wąskotorowych pomiędzy Nowym Dworem Gdańskim a Stegną.

W tym miejscu polecam wydaną publikację na temat Żuławskiej Kolei Dojazdowej pod tym samym tytułem „Żuławska Kolej Dojazdowa”. Książkę jak i inne gadżety ŻKD można nabyć w e-sklepie, który znajduje się pod tym adresem: https://kolejzulawska.pl/sklep/

Ze swojej strony zapraszam do obejrzenia krótkiej fotorelacji z pierwszego dnia kursowania wąskotorówki oraz kilka zdjęć „lotniczych” mostu obrotowego nad Szkarpawą. Relacja dostępna jest TUTAJ lub po kliknięciu na jedno ze zdjęć poniżej.

Kościół pw. Św. Antoniego Padewskiego czyli Osice w końcu otwarte…

•29 kwietnia 2018 • Dodaj komentarz

29 kwietnia 2018 roku korzystając z pięknej pogody, w ramach tradycyjnego fototripu udałem się z aparatem na łowy. Obrany kierunek – Żuławy Gdańskie.
Przejeżdżając przez miejscowość Osice zauważyłem, że w końcu budynek kościoła w tej miejscowości jest otwarty. Postanowiłem skorzystać z okazji i wykonać kilka zdjęć tego pięknego i jednocześnie bardzo charakterystycznego zabytku w tej miejscowości.
Kościół pw. Św. Antoniego Padewskiego w Osicach jest kościołem filialnym. Zbudowany został na przełomie XiV i XV wieku. Wieża powstała dopiero w XVIII wieku. Kościół posiada bardzo charakterystyczną bryłę – czerwona cegła, spadzisty dach, strzelista wieża poprzecinana drewnianymi belkami oraz „dostawiona” zakrystia.
W środku prawdziwe skarby – już po przekroczeniu progu witają nas drzwi z niesamowicie prostym i ujmującym mechanizmem zamykacza. Linka, obciążnik z pieńka drewnianego, bloczek. Wszystko działa znakomicie.
W środku znajduje się piękny ołtarz, zdobiona ambona, chrzcielnica i bardzo charakterystyczne ławki.
Znajduje się również piętro – charakterystyczne dla kościołów ewangelickich.
Posadzki to również zdobione krypty, których kilka można znaleźć.
Kościółek jest niewielki, widać też, że każdy wierny ma „przypisane” miejsce – znajdują się zostawione książeczki do nabożeństwa.
Przed kościołem można zobaczyć kilka reliktów steli menonickich ze zlikwidowanego cmentarza. Warto przyjrzeć się też na zewnątrz kościoła cegłom – można znaleźć wyryte różne daty.

Warto odwiedzić to miejsce będąc na wycieczce – rowerowej, samochodowej lub pieszej. W pobliżu kościoła znajdują się też inne cenne zabudowania – w tym dawny dom podcieniowy (podcień przerobiona na izbę mieszkalną).

Więcej zdjęć z kościoła w Osicach można zobaczyć TUTAJ lub po kliknięciu na jedno ze zdjęć poniżej.