Wakacyjna wizyta na Helu czyli Wietrznie, zimno i z opadami deszczu…

6 lipca 2016 roku, środa i kolejny fototrip, który był planowany dość spontanicznie. Niestety w tym dniu pogoda mnie nie rozpieszczała. Deszcz bardzo mocno zacinał. Wiał porywisty, zimny północny wiatr. Niestety bilety na Hel były zakupione wcześniej więc nie było zbytnio odwrotu.
Z Gdańska do Gdyni dostałem się kolejką PKM, a w Gdyni Głównej Osobowej punktualnie został podstawiony komfortowy, czysty i cichy szynobus, który kończył swój bieg na Helu – dodam, że na Hel dotarł on punktualnie zgodnie z rozkładem… Na początku mojej podróży pogoda była beznadziejna, szczęśliwie im bliżej celu tym pogoda się zmieniała na lepszą. W chwili gdy opuszczałem pociąg deszcz już nie padał – oczywiście pojawiał się okresowo drobny, przelotny opad, ale tragedii nie było. Nie ustawał bardzo silny wiatr.
Półwysep Helski w wakacje przyciąga turystów jak magnes. Na ulicach można zobaczyć dużo samochodów z rejestracjami zaczynającymi się na „W”. Nie zdziwił mnie też widok „Gazety Warszawskiej”, którą można nabyć w kioskach.
Miasto Hel oraz jego okolice mają dużo do zaoferowania – fokarium UG, port rybacki, tradycyjna zabudowa i… nowość jaką jest „turystyka serialowa”. Dużo dla półwyspu zrobił serial „Zbrodnia”, w którym występowali m.in. Wojciech Zieliński, Joanna Kulig, Dorota Kolak, Magdalena Boczarska czy też Radosław Pazura.
Dzięki „Zbrodni” turyści zainteresowali się m.in hotelem Riviera i kilkoma innymi miejscami… Polecam najpierw zobaczyć kilka odcinków serialu a następnie wybrać się na Hel.
Będąc na cyplu należy odwiedzić latarnię morską, piękną promenadę nad wydmami i zobaczyć miejsce w którym wody Zatoki Gdańskiej mieszają się z otwartym Morzem Bałtyckim.
Jak już wspomniałem w chwili gdy odwiedziłem Hel wiał bardzo silny wiatr, który dał obok zimna niecodzienny klimat do wykonania zdjęć. Turyści byli zachwyceni gdy mogli zobaczyć wysokie fale lub też poczuć wodę na twarzy, która uprzednio rozbiła się o nabrzeże…
Powrót z Helu zaplanowałem na godzinę 17:00. Była to najsłabsza część wyprawy. Zakup biletu PKP i dostanie się do pociągu nie należały do najmilszych – długa kolejka do kasy biletowej, przepychanie się do pociągu, ścisk w środku i hałas przypomniały mi dawne czasy w tym środku lokomocji. Na dodatek w chwili wsiadania do pociągu zaczął lać deszcz, który towarzyszył mi aż do Gdańska

Zdjęcia z wyprawy w ramach fototripu na Hel dostępne są TUTAJ.

~ - autor: chosse w dniu 6 Lipiec 2016.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: