Toruń czyli Miasto Mikołaja Kopernika, Ojca Rydzyka i pierników…

Sobota 16 lutego 2013 roku upłynęła mi pod znakiem wycieczki do jednego z miast położonych nad Wisłą – miastem tym był Toruń.
Wybrałem się tam razem z Biancą, która do zaliczenia miała dwa ostatnie egzaminy w ramach studiów podyplomowych.
Dojazd do Torunia nie sprawia obecnie problemów. Autostrada A-1, która łączy Gdańsk z Toruniem zachęca do odwiedzin grodu słynącego z Mikołaja Kopernika, Ojca Tadeusza Rydzyka, pierników i serialu TVN pt. „Lekarze”.
Toruń przywitał nas delikatnie mówiąc kiepską pogodą. Szare niebo, niska temperatura i padający przelotny „kapuśniaczek” nie zachęcały do spacerów po mieście. Mimo tych przeciwności nie mogłem sobie odmówić zwiedzania. Pierwsza część wycieczki odbyła się samochodem. Kompleks uczelni (Uniwersytet Mikołaja Kopernika) jest rozrzucony po całym mieście. Dojazd do biblioteki z centrum miasta miał zająć 5 minut. Pokonaliśmy łącznie w dwie strony ponad 25km tracąc około godziny czasu.
Kiedy sprawa biblioteki uniwersyteckiej została pozytywnie załatwiona Bianca udała się na egzamin a ja ruszyłem w miasto śladami Mikołaja Kopernika, pierników i serialu „Lekarze”.
Stare miasto jest urocze, chociaż ilość parkujących samochodów w centrum jest irytująca. Tak czy inaczej zwiedzanie Torunia należy do przyjemności. Na każdym kroku można spotkać miejsce związane z Mikołajem Kopernikiem lub nazywające się tak jak nasz wielki astronom.
Na każdym kroku można też zakupić słynne Toruńskie Pierniki. I przyznać trzeba jedno – te zakupione w Toruniu mają niepowtarzalny smak, i bardzo dobrze prezentują się w domu między innymi pamiątkami – Krakowską (wódka kupiona w Krakowie), Starogardzką (wódka kupiona w Starogardzie Gdańskim), Belwederem (wódka kupiona w Warszawie), Krynicką (woda kupiona w Krynicy Górskiej) i naszym regionalnym wyrobem – Gdańską złotą wódką (Tak dla wyjaśnienia – „Oświadczam, że alkoholu nie pijam”.)
Na szczęście nie wracałem z Torunia z jeszcze jedną pamiątką – mandatem za przekroczenie czasu postoju w strefie płatnego parkowania. Sprawę udało się załatwić polubownie i zakończyło się pouczeniem.

Bianca z Torunia wróciła więc z bardzo dobrymi ocenami z egzaminów i zakończoną edukacją w tym mieście. Ja wracałem z piernikami, kilkoma biletami parkingowymi za łączną kwotę ok 13 PLN, uszkodzonym alternatorem i brudem na samochodzie.
Ogólnie wyjazd zaliczam do udanych…

~ - autor: Chosse w dniu 16 lutego 2013.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

 
%d blogerów lubi to: