Prywatka u Biancy czyli spotkanie dobrych znajomych bez okazji…

18 maja 2007 roku odbyła się u Biancy prawdziwa PRL-owska prywatka.
Było na niej dużo osób z różnych środowisk twórczych, w których obraca się Bianc. Prywatka była bardzo huczna, ale sąsiedzi byli o niej uprzedzeni więc nie robiło im to różnicy czy jest głośno czy też nie.
Jak zwykle duszą towarzystwa była gospodyni całego zamieszania. Znalazła jak zwykle czas by ze wszystkimi porozmawiać, wszystkimi sie zatroszczyć i najważniejsze – ze wszystkimi zatańczyć i wypić za zdrowie.
Jedynie koty – Biszkopt i Natasza były lekko zdegustowane tym co się dzieje w mieszkaniu ale cóż – nic na to nie poradzimy, że te dwa futrzaki są tak sympatyczne… =)
Jednym słowem – kto był w tym dniu zaproszony na parapetówkę, mógł poczuć się jak w prawdziwym PRL-u. Nie mówię tutaj o biedzie jaka panowała ale o atmosferze jaką można było zastać w mieszkaniu Bianc…
.

~ - autor: Chosse w dniu 18 Maj 2007.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

 
%d blogerów lubi to: