Wichura w Gdańsku…

Wieczorem 13 października wszystko się zaczęło, aby w dniu 14 października 2009 roku oraz w nocy z 14 na 15 października nad Polską rozszalało się straszne załamanie pogody. Na południu kraju nastała prawdziwa zima, która zaskoczyła mieszkańców i służby drogowe. Spowodowała też śmierć kilku osób.
Na północy Polski m.in. w Gdańsku szalała prawdziwa wichura, której towarzyszyły silne opady deszczu i gradu.
Wiatr był jednym z najgorszych czyli z kierunku północnego. Powodował on powstanie tzw. “cofki” czyli zjawiska polegającego na wpychaniu wód Zatoki Gdańskiej do akwenów śródlądowych w tym Martwej Wisły, Zalewu Wislanego, i innych mniejszych rzeczek.
Woda całkowicie zalała plaże a nawet wdzierała się na deptak w Brzeźnie. Gigantyczne fale uszkodziły Molo w Sopocie.
Moje zdjęcia pochodzą z dnia 14 października oraz z nocy z 14 na 15 października. Uszkodzone samochody na ul.M.Skłodowskiej-Curie przed rektoratem Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, zniszczona trakcja tramwajowa na Al.Zwycięstwa, podtopienia na Wyspie Sobieszewskiej oraz powalone drzewa w Gdańsku-Sobieszewie to tylko ułamek tego co działo się w regionie.
Państwowa Straż Pożarna oraz Ochotnicza Straż Pozarna m.in. w Gdańsku-Sobieszewie miały pełne ręce roboty. Zgłoszeń było tak wiele, że czas oczekiwania na interwencje wynosił od 2 do 3 godzin.
Obecnie jest po wszystkim. Zobaczmy więc jak to wyglądało w obiektywie mojego aparatu…
.

~ - autor: chosse w dniu 15 październik, 2009.

Dodaj komentarz